Łatwo stać się miłośnikiem starego sprzętu wędkarskiego. Po pierwsze, z biegiem lat przywiązujemy się na przykład do wędek, na które złowiliśmy piękne ryby. Jakoś same celnie rzucają i dobrze leżą w ręce. Po drugie, stary sprzęt ma duszę. Może wynika to z jakości użytych materiałów, tego że dawniej w modelach z wyższej półki niczego nie żałowano, bo sprzęt miał służyć długie lata. A może to archaiczny wygląd i wykonanie, tak różne od dzisiejszego minimalistycznego, cyfrowego designu. Jak by nie było, stare kołowrotki i wędki, choć wytrzymałe, nie są wieczne. Zużywają się, czasami psują, a części zamiennych brak. Ale na pewno nie pozwolimy, by odeszły w zapomnienie. Poniżej znajdziecie krótkie opisy ciekawych modeli dawnego sprzętu wędkarskiego.
Daiwa Carbo Whisker Quivertip CWL-12HQT 12' (3.66m)
Ten piękny kij debiutował w brytyjskim katalogu Daiwy na rok modelowy 1989. Prezentowana wersja to najmocniejszy w rodzinie 12-stopowy ciężki quiver, przeznaczony do łowienia na większych odległościach i w mocniejszym nurcie. Charakterystyczny oplot z pewnością dodaje wędce urody, ale to nie tylko zabieg estetyczny: matę węglową, z której wykonany jest blank, wzbogacono włóknami węglików krzemu. W efekcie uzyskano bardzo lekki i wytrzymały kij, który mimo dużej mocy wcale nie jest bardzo usztywniony. Właśnie za tę głęboką akcję kocha się stare wędki Daiwy.

Pamiętajmy, że te technologie zastosowano ponad 30 lat temu! Jeżeli w ogóle można powiedzieć, że te wędziska się zestarzały, to zrobiły to z wielką godnością. Do dzisiaj cieszą oko i pozwalają złowić piękne ryby.
Daiwa Whisker SS Tournament 1300
Legendarny model kołowrotka, który praktycznie bez żadnych zmian był produkowany przez kilka dekad. Do tej pory jest chętnie stosowany przez wielu wędkarzy… A także poszukiwany przez kolekcjonerów! W tym artykule prezentujemy wielkość 1300, zalecany przez producenta do zastosowania 'średniego i lekkiego’ na wodzie słodkiej oraz 'lekkiego’ na wodach słonych. Rzeczywiście, niewielkie rozmiary powodują, że Whisker SS 1300 pięknie komponuje się z matchówką, pickerem, swing-tipem, a nawet lekkim feederem. Z powodzeniem można go również zastosować do spinningu. Perfekcyjne układanie żyłki i precyzyjny, ale i mocny hamulec powodują, że zaufaniem darzą go również karpiarze.

Kto nie oglądał filmików, na których brytyjscy wędkarze wyposażeni w wędkę typu sawn-off i Whiskera podrzucają leniwym karpiom skórkę chleba pod nos, niech pierwszy rzuci kamieniem!… Albo lepiej, niech obejrzy. Oczywiście archaiczna konstrukcja ma swoje słabsze strony: kabłąk jest druciany, a nie rurkowy, rolka prowadząca żyłkę jest wąska, a także nie mamy wielopunktowej blokady biegu wstecznego, więc korbka lekko się cofa po zakończeniu zwijania… Kto dziś pamięta, że te rozwiązania to jeszcze niedawno był standard! Jednak naszym zdaniem uznawanie tych cech za wady byłoby grubą przesadą. To raczej ukłon w stronę minionej epoki, kiedy prostota i niezawodność konstrukcji potrafiła zjednać równie wielu miłośników, co nowoczesne rozwiązania i krzykliwy design.
Shakespeare Interpid 60 SS
Ile ta jedna fotografia mówi nam o rozwoju wędkarstwa!
Takie rozwiązania jak szeroka rolka prowadzenia żyłki, czy zastosowanie 4 łożysk… Kiedyś to było naprawdę coś!
  • Zapasowa szpula?… Nowoczesność pełną gębą!
  • 60-punktowa blokada biegu wstecznego?… Ale bajer!
  • Korbka z przeciwwagą?… Ostatni krzyk mody!
Niektóre z tych rozwiązań się przyjęły, inne odeszły w zapomnienie. Za dodatkową szpulę trzeba czasami słono dopłacić (kiedyś chociaż grafitową dorzucili!), z problemem wyważenia korbki poradzono sobie na inne sposoby, a blokada biegu wstecznego weszła do powszechnego użycia.